niedziela, 11 stycznia 2015

Herbata rozgrzewająca


Napar, który robi mój mąż. Świetnie rozgrzewa, tak więc jest idealny na obecnie panującą aurę. Należy pamiętać, żeby imbiru nie wrzucać za dużo, bo napar będzie zbyt ostry. Z kolei za grubo krojone plasterki nie oddają w pełni smaku. Napar ma ostro-kwaśny smak, miód natomiast dodaje mu słodyczy.
Dziękujemy Cioci Eli (:



Składniki na 1 dużą filiżankę lub kubek:

2 plasterki pomarańczy
1 plasterek cytryny
2 cienkie plasterki imbiru
2 goździki
1 łyżeczka miodu
opcjonalnie 1 torebka lub 1 łyżeczka czarnej herbaty liściastej



Cytrusy sparzyć lub umyć i obrać ze skórki, a następnie pokroić w plastry. Imbir także obrać i pokroić w plasterki. Wrzucić je do filiżanki razem z goździkami i zalać wrzątkiem. Napar ma wystarczająco wyrazisty smak, lecz jeśli ktoś chce można wcześniej wrzucić również czarną herbatę. Po przestygnięciu napar osłodzić miodem (wrzątek pozbawia miód leczniczych właściwości).

Smacznego i dużo ciepła!







4 komentarze:

Ania S pisze...

Bardzo ciekawy pomysł, nie robiłam nigdy herbaty w tych sposób, a czarnej nie piłam już kilka lat, ale Twoja, z tymi wszystkimi dodatkami wygląda cudownie :)

Magda Głowacka pisze...

Dziękuję(: ja też nie piję czarnej, dlatego moja filiżanka jest z samym naparem, a męża dodatkowo z herbatą. Pozdrawiam

Wysportowana#JM pisze...

Od samego czytania robi się cieplej! :)

Kasia pisze...

Takie właśnie herbatki uwielbiam, nawet latem :)

Prześlij komentarz