Sernik dla dbających o linię, bo bez tłuszczu. Ale myślę, że
posmakuje każdemu. Jest dosyć zbity, a zarazem delikatny. Smakuje zupełnie
inaczej niż serniki, które już znacie (: Idealny na letni dzień. Gorąco
polecam, bo maliny już na pewno czekają w niejednej kuchni (:
Źródło przepisu na Moich wypiekach.
Składniki:
200 g serka wiejskiego
250 g naturalnego serka kremowego
½ szklanki cukru pudru
2 jajka
1/3 szklanki kaszy manny Kupiec
¼ szklanki mąki pszennej
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
Kilka kropli aromatu waniliowego
¼ szklanki kwaśnej śmietany
Ok. 200 g malin
Na początku umyte i osączone maliny delikatnie obtoczyć w
mące (dzięki temu nie puszczą za bardzo soku).
Pamiętajcie, aby sernik się udał – wszystkie składniki muszą
być w temperaturze pokojowej.
W misie miksera utrzeć serek naturalny wraz z cukrem. Serek
wiejski dokładnie zblendować i dodać do kremowej masy. Następnie wbić jajka,
cały czas ucierając. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kaszą manną.
Wsypywać do masy serowej, mieszając jedynie do połączenia składników. Na końcu
dodać śmietanę oraz aromat i również wymieszać na niskich obrotach miksera.
Powstałą masę przełożyć do wysmarowanej tłuszczem tortownicy
(ok. 23 cm), wyrównać. Na wierzch wyłożyć wcześniej przygotowane maliny.
Piec w temperaturze 160 °C około 45-50 minut.



